zasypywanie dzień trzeci
ja, dzisiaj fajnie to pojszło!
dużo my zrobili, wypożyczyłem mały ubijak, przyjechał też piach do zasypu, myślę że nie będzie tak źle jak to wyglądało jeszcze w poniedziałek.
jutro będzie się sporo działo w tym temacie...
ja, dzisiaj fajnie to pojszło!
dużo my zrobili, wypożyczyłem mały ubijak, przyjechał też piach do zasypu, myślę że nie będzie tak źle jak to wyglądało jeszcze w poniedziałek.
jutro będzie się sporo działo w tym temacie...
trochę poszło.
nie wiele, ale trochę poszło.
a nie wiele poszło, bo przecież jeszcze trzeba było obsmarować "trudną" izolacją przeciwwilgociową od środka.
wszystko mnie boli...
pada.
extra.
jakiś kubik pokopałem. jeszcze ze sześćdziesiąt...
dren zrobiony.... może nie na tym zdjęciu, ale zapewniam że jest ;)
przed nami najgorsze czyli najpierw zasypanie środków, a potem obsypanie drenu do końca..... już mnie boli całe ciało od tego. mam nadzieję, że więcej niż tydzień na to nam nie zejdzie....
jadymy dalij.
kanaliza zrobiona.
fasetę wykonałem sam, przynajmniej tą zewnętrzną.
izobudem izolowało się podobno średnio, ale wyszło fajnie, zwłaszcza że nie mieliśmy rapówki.
na izolację czekają jeszcze środki - gruntowane Br-ką i teraz próbujemy nałożyć hydroizolację Gr, ale mamy z tym ogromny problem. w poniedziałek pogadam z izohanem.
na to jak widać przyszedł styropian firmy o której nic nie wiem tzn. bautherm, ale za to ma świetną lambdę bo 0,031, grubość 8cm, na to siatka na kleju i jutro folia kubełkowa i zaczynamy drenaż...
w nocy spadła temperatura do 0 stopni, ale następne mają być cieplejsze. oby.
Komentarze